Uroda

Czy silikonowa i soniczna szczoteczka do twarzy w jednym skutecznie oczyszcza skórę?

Miałam bardzo długą „przeprawę” ze szczoteczką soniczną Luna mini, gdyż od początku nie wierzyłam, że jest warta swojej ceny! Nie lubię wydawać dużych kwot na kosmetyki, gdyż wiem, że w dużo niższej cenie mogę nabyć równie skuteczny produkt. Mam na myśli kosmetyki pielęgnacyjne. W wielu przypadkach płacimy za markę i moim zdaniem również w przypadku Luny jest dokładnie tak samo. Jak na szczoteczkę do twarzy cenę ma kosmicznie wysoką! Testowałam ją bardzo długo i na wiele sposobów zmieniając żele do twarzy, używając częściej, rzadziej, tylko wieczorami, później 2 razy dziennie… W końcu mogę się wypowiedzieć czy mimo wysokiej ceny zmysły mojej skóry zostały zaspokojone :)

BUDOWA I DZIAŁANIE

Szczoteczka Luna wykonana jest z antybakteryjnego silikonu, który jest podobno aż o 35% bardziej higieniczny niż włosie tradycyjnej szczoteczki. Silikon ma docierać do trudno dostępnych miejsc likwidując zanieczyszczenia i martwe komórki skóry. Ponadto masuje oraz delikatnie peelinguje skórę. A to wszystko w zaledwie jedną minutę dzięki zastosowaniu systemu transdermalnych (przezskórnych) pulsacji T-Sonic, które generują aż 8 tysięcy pulsacji na minutę.

OBIETNICE SPEŁNIONE ?

Tak jak wspominałam przetestowałam szczoteczkę w różnych konfiguracjach. Mam ją już 3 lata więc miałam na to bardzo dużo czasu. Przy pierwszym stosowaniu skóra się widocznie oczyszczała, ponieważ wystąpiły liczne niedoskonałości. Jest to normalny proces, gdyż masaż jaki wykonuje szczoteczka oraz pulsacje pobudzają do pracy gruczoły skórne. Po tym odstawiłam ją „na chwilę”, by wrócić i naprawdę ją docenić.

System transdermalnych sonicznych pulsacji T-Sonic jest bez wątpienia przełomowym systemem pielęgnacji skóry. Wyobrażacie sobie wykonać 8 tysięcy ruchów na minutę ręką? Impossible!

DLACZEGO WIĘC WARTO?

  1. Dogłębne oczyszczanie – jak na warunki domowe szczoteczka naprawdę świetnie radzi sobie z zabrudzeniami, oczyszczaniem porów skóry pozostawiając skórę gładką, miękką i świeżą. Dzięki generowaniu ogromnej ilości pulsacji pozbywamy się martwych komórek
  2. Działanie peelingujące – warstwa rogowa naskórka utrudnia wchłanianie substancji odżywczych kosmetyków. Dzięki ich skutecznemu usunięciu uzyskujemy lepszy efekt kosmetyczny nakładanych „eliksirów piękna” :) Lepiej się wchłaniają dzięki czemu skóra jest lepiej odżywiona
  3. Pobudzenie krążenia – masaż i pulsacje pobudzają układ krwionośny do pracy dzięki czemu skóra nabiera blasku i koloru. Regularny masaż twarzy wpływa również na młodszy wygląd skóry

KWESTIE TECHNICZNE

  1. Wydajność – jedno ładowanie szczoteczki starcza na 300 użyć. Dzięki temu nie trzeba pamiętać o jej częstym ładowaniu. Dla mnie to bardzo duży plus!
  2. Wytrzymałość – po 3 latach użytkowania (z przerwami) nie widzę żadnych śladów zużycia
  3. Uniwersalność – szczoteczka nadaje się do każdego typu cery, co więcej posiada grubsze wypustki, aby jeszcze lepiej oczyścić skórę tłustą.
  4. Estetyka – powiedzmy sobie szczerze! Szczoteczka ma naprawdę świetny design, który może być nie lada gratką dla gadżeciarzy :) Dostępna jest również w 6 kolorach.
  5. Trwałość – niewymienna część myjąca. W porównaniu do klasycznych szczoteczek z włosiem, w przypadku Luny nie ma konieczności ( i możliwości) wymiany części myjącej

DLA KOGO

Szczoteczka jest odpowiednia dla każdego typu cery. Ja używam ją najczęściej wieczorami, ale nie codziennie. Producent rekomenduje stosować ja 2 razy dziennie, jeśli jednak Wasza cera jest wrażliwa i/lub cienka proponuję ograniczyć jej użycie do 2-3 razy w tygodniu raz dziennie. Zbyt częste usuwanie martwych komórek naskórka doprowadzi do naruszenia płaszcza hydrolipidowego skóry przez co skóra może ulegać podrażnieniom i przesuszeniom. Wszystko zależy oczywiście czy macie skórę tłustą (choć do tego typu cery polecam peelingi enzymatyczne, aby nie roznosić bakterii na twarzy), mieszaną, suchą czy wrażliwą. Przy wrażliwej polecam dużą ostrożność z każdym typem szczoteczki oczyszczającej.

PODSUMOWUJĄC

Ponarzekałam na cenę, ale finalnie szczoteczka jest naprawdę skuteczna! Jeżeli wytrzymałaby kilka lat codziennego używania, mogłabym stwierdzić, że jest warta ceny (choć codziennie nie będę jej używać). Gdyby mi się zepsuła na pewno rozważałabym zakup nowej, choć pieniądze wydałabym z ciężkim sercem. Jeżeli stać Was na wydatek rzędu 500zł to jak najbardziej polecam! Efekt szybkiego i skutecznego oczyszczania i w dalszym etapie poprawy wnikania substancji kosmetycznych jest nieporównywalny w stosunku do innych znanych mi domowych sposobów pielęgnacji cery.

Artykuł nie jest sponsorowany. Są to moje indywidualne i subiektywne spostrzeżenia po użyciu szczoteczki.

Kosmetolog i pasjonatka zdrowego stylu życia. Blog powstał by pokazać Ci, że zdrowa skóra nie zależy tylko od odpowiedniej pielęgnacji, ale również od diety. Znajdziesz tu wszystko by spełnić potrzeby Twojej skóry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.